Pierwsze dwadzieścia lat Kongresu Polaków w Szwecji

17 stycznia 1982 roku powołano w Szwecji do życia Kongres Polaków, co jednak nie znaczy, że polskie organizacje niepodległościowe w Szwecji zjednoczyły się dopiero wtedy. Otóż właśnie polska emigracja powojenna w Szwecji, była jedną z pierwszych zjednoczonych w Europie. Już w 1947 powstała w Szwecji Rada Uchodźstwa Polskiego (RUP), która w prostej linii jest protoplastą Kongresu i właściwie mamy dylemat. Czy obchodzić w roku 2007 25-lecie, czy 60-lecie.

Problem w tym, że RUP w początku lat siedemdziesiątych rozbiła się na Radę i Federację Uchodźstwa Polskiego (FUP). Obie zbiorcze organizacje nie różniły się w ocenie sytuacji w Kraju, ani w stosunku do polskich władz w Londynie, obie uznawały przedstawiciela Rządu RP na Szwecję pana Wiesława Patka, jako łącznika z Londynem. RUP i FUP rywalizowały ze sobą w działalności patriotycznej. Nie mniej, w momencie, gdy w Polsce się zagotowało, gdy powstały tam jawne organizacje niepodległościowe: KOR, ROPCiO, czy później KPN, gdy zaczęły wychodzić jawne (choć nielegalne) pisma jak OPINIA, BIULETYN INFORMACYJNY (KOR-u), ROBOTNIK (organ odrodzonej PPS) i pisma literackie ZAPIS i PULS, gdzie ludzie nastawieni opozycyjnie podpisywali się pod artykułami pełnym nazwiskiem, a osłabione władze PRL udawały, że tego nie widzą, rywalizacji tej zaprzestano.

W tym czasie na emigracji ludzie odpowiedzialni uważali słusznie, że ponowne zjednoczenie niepodległościowej emigracji polskiej w Szwecji jest koniecznością. Przedstawiciel Rządu RP na uchodźstwie Wiesław Patek i Norbert Żaba, przedstawiciel paryskiej „Kultury”, drugiego ważnego ośrodka na emigracji, dostali instrukcje od swoich centrali by zjednoczyć emigrację niepodległościową w obliczu nadchodzących w Kraju wydarzeń.
Ówczesny prezes FUP, zasłużony działacz, Jerzy Urbański próbował pod koniec 1981 roku powołać do życia organizację ”Solidarność z Solidarnością”, która to organizacja miała zjednoczyć, nie tylko RUP z FUP-em ale także i inne niepodległościowe organizacje nie wchodzące w skład ani RUP-u ani FUP-u.
Nic z tego nie wyszło, aż do ogłoszenia przez Jaruzelskiego stanu wojennego w PRL. Wtedy do akcji prezesa Urbańskiego dołączyli się: Jan Zuchowski, Władysław Nowik i Kazimierz Gruszka. Byli to stosunkowo nowi ludzie na emigracji, pełni zapału działacze. Przedstawiciel Rządu RP Wiesław Patek i przedstawiciel paryskiej „Kultury” Norbert Żaba także poparli tę akcję. Wiesław Patek nawet został wybrany wiceprezesem nowopowstałej organizacji, która jako reakcja na wprowadzenie w Polsce stanu wojennego została utworzona 17 stycznia 1982 roku.
Powstawała w dwóch etapach. Zebranie konstytucyjne było zwołane na 10 stycznia. Nie ulegało wątpliwości, że tym razem wszyscy chcą zjednoczenia i wspólnej walki z ”juntą Jaruzelskiego” – jak to wtedy określano. Więc żeby utrwalić ten moment zjednoczenia polskiej emigracji niepodległościowej W. Patek, z zawodu dziennikarz, wykorzystał swoje możliwości i ściągnął na to zebranie przedstawicieli prasy, radia i telewizji szwedzkiej. Polska była wtedy modnym tematem. Przedstawiciele szwedzkich mediów stawili się licznie, ale momentu zjednoczenia nie doczekali. Przedłużające się dyskusje nie doprowadziły do powołania organizacji. Ustalono tylko, że powinna się nazywać ”Kongres Polaków w Szwecji – Solidarność”.
Organizatorzy zakładali totalne zjednoczenie, więc do prezydium zaprosili wszystkich prezesów organizacji niepodległościowych. Niezbyt jasna formuła funkcjonowania przyszłej organizacji spowodowała pewien kryzys. Po długich pertraktacjach, w których dużą rolę mediacyjną odegrał prezes Związku Wolnych Polaków z Västerås Roman Koba, ustalono wreszcie ramy i zasady funkcjonowania powstającej federacji.
Do Kongresu wstąpiła RUP wraz ze zrzeszonymi organizacjami. Natomiast FUP w obliczu powstania Kongresu rozwiązała się, a wchodzące w jej skład organizacje wstąpiły do Kongresu indywidualnie. Stworzyło to trochę nieporozumień, bo Kongres pomyślany był jako: ”dach położony na dwóch kolumnach” tj. RUP i FUP. Liczącą sobie wówczas 35 lat RUP pozostawiono ze względu na tradycję, ale ustalono, że rola RUP, jako organizacji nadrzędnej się skończyła.
W skład prezydium Kongresu weszli w większości ”starzy” działacze niepodległościowi, którzy prowadzili działalność od lat czterdziestych. Ich doświadczenie było podstawą budowy koncepcji Kongresu.

GENEZA

W dawnych czasach główne organizacje kombatanckie: Stowarzyszenie Polskich Kombatantów, Polski Związek Byłych Więźniów Politycznych i Samodzielne Koło b. Żołnierzy Armii Krajowej działając w ramach RUP informowały opinię publiczną w Szwecji o sytuacji w Polsce robiły to m.in. przy okazji okrągłych rocznic ”Akcji Bernadotte”, na które to rocznice przybywali notable szwedzcy. SPK zaprosiła też do Szwecji gen. Andersa, a SKbZ”AK” gen. Bora-Komorowskiego.
Obie te wizyty odbiły się głośnym echem w prasie szwedzkiej. A wymienieni wyżej generałowie byli zapraszani na oficjalne spotkania przez swoich szwedzkich kolegów, zazdroszczących im sławy wojennej.
Działalność organizacji niepodległościowych zamarła w połowie lat pięćdziesiątych, gdy władze PRL złagodziły nieco swoją politykę w stosunku do emigracji, co spowodowało rozmycie się celów. Dopiero tzw. ”odwrót od października” w dziesięć lat później i otwarta walka z kościołem z okazji Milenium Kościoła w Polsce zmobilizowały emigrację na nowo.

Powstanie w Polsce w latach siedemdziesiątych opozycji demokratycznej zaowocowało powstaniem nowych organizacji polskich w Szwecji takich jak np. ”Grupa Kontaktowa” (z opozycją w kraju). Ważna ta organizacja, założona z okazji wizyty w Szwecji członka KOR-u prof. Leszka Kołakowskiego, grupowała najbardziej zaangażowanych działaczy z tzw. emigracji nowej (z wyjątkiem Norberta Żaby, który zaliczał się do emigracji starej, ale z racji swojej pracy kolportera paryskiej ”Kultury” miał stały kontakt z przybywającą z Polski młodzieżą i kontakty z działaczami opozycji w Polsce.
Tu trzeba pamiętać, że w latach siedemdziesiątych, gdy Edward Gierek skierował swój wzrok na zachód, Szwecja stała się ”krajem pierwszego kontaktu”, na czym ten eksperyment polegał, nigdy nie wiedziano do końca. Niewątpliwie ówczesny szwedzki premier Olof Palme bardzo polubił Gierka (z wzajemnością). Po ”królewskiej” wizycie tego ostatniego zacieśniły się stosunki szwedzko-polskie. I tak Sztokholm był pierwszą zachodnią stolicą, która uzyskała automatyczne telefoniczne połączenie z Warszawą (z naszego punktu widzenia była to sytuacja wprost idealna). Poza tym między Szwecją i Polską zniesiono wizy i jeszcze dodatkowo w okresie wakacji pozwalano pracować legalnie w Szwecji studentom z Polski. Wszystko to dawało nam kontakty z Krajem, których znaczenia nie można przecenić.

 

W momencie powstawania Kongresu polska mapa polityczna w Szwecji wyglądała mniej więcej tak – z jednej strony były organizacje zrzeszone w CZOP-ie (Centralnym Związku Organizacji Polonijnych) – zbiorczej fasadzie grupującej organizacje programowo przyjazne PRL-owi, jakkolwiek zagubione nieco w okresie legalnego działania ”Solidarności” i zdezorientowane wprowadzeniem w Polsce „stanu wojennego”.
Z drugiej strony RUP i FUP grupujące dawne organizacje niepodległościowe oraz organizacje jak najbardziej niepodległościowe niewchodzące w te struktury t.j. PPS, SMP (Stowarzyszenie Młodzieży Polskiej), które wystąpiło z FUP oraz wspomniana wyżej „Grupa Kontaktowa” (z opozycją w Kraju). Tu trzeba wspomnieć, że to właśnie „Grupa Kontaktowa” zorganizowała w Sztokholmie już 13 grudnia 1981 wielką demonstrację w obronie ”Solidarności”.

 

W jej zorganizowaniu współdziałały zgodnie FUP i RUP. Następna wielka demonstracja pod ambasadą PRL w Sztokholmie odbyła się 17 grudnia w rocznice wydarzeń grudniowych 1970. Gdy uczestnicy demonstracji już się rozchodzili, ktoś usłyszał przez radio, że właśnie przed chwilą padli zabici w kopalni ”Wujek”. Zrobiło się naprawdę gorąco. Demonstranci zaatakowali ambasadę. Szwedzi ściągnęli dodatkowe oddziały konnej policji.
„Grupa Kontaktowa” z pomocą LO (Centrala Szwedzkich Związków Zawodowych) zorganizowała też sztokholmskie biuro „Solidarności”. Już w styczniu 1982 powstały w Szwecji różne organizacje i komitety, jako reakcja na wprowadzenie stanu wojennego w Polsce. Od CZOP-u odeszło dużo ludzi, czasem całe organizacje zrywały z CZOP-em kontakt. Na bazie tego powstawały nowe i gdy powstał Kongres do niego wstępowały. W późniejszym czasie zasilili Kongres działacze
”Solidarności”, byli internowani, którym władze PRL zezwoliły na wyjazd z Polski, a Szwedzi udzielili gościny. Pod koniec 1982 Kongres ukształtował się mniej więcej w takiej formie, jaką ma do dzisiaj.

DZIAŁALNOŚĆ

Zanim doszło do formalnego zjednoczenia i zawiązania Kongresu prezesi RUP i FUP oraz inni czołowi działacze jak np. p. Wiesław Patek czy p. Jarosław Pieniężny występowali wspólnie do władz szwedzkich powodując zajęcie przez nie odpowiedniego stanowiska w stosunku do „junty Jaruzelskiego”. Powstanie Kongresu naturalnie bardzo ułatwiło podobne akcje.
Pierwszym prezesem Kongresu został wybrany Jan Zuchowski, który jednocześnie był prezesem polskiej sekcji partii Moderata (Umiarkowanych) i pod tą firmą prowadził cotygodniowe audycje polskiego radia o lokalnym zasięgu.
Zaangażowanie prezesa w partii Moderata nie sprzyjało współpracy z biurem ”Solidarności” – raczej orientującym się w stronę szwedzkich socjaldemokratów.
Te różnice znalazły nawet swoje odbicie w czołowej prasie szwedzkiej ku uciesze władz PRL.
Gdy prezes Zuchowski ustąpił, a jego miejsce zajął prezes Roman Koba współpraca całej niepodległościowej emigracji polskiej układała się harmonijnie.
Działalność Kongresu od samego początku polegała na wszechstronnej pomocy dla Kraju; czy to w formie wpływania na opinię szwedzką (przez kontakty z władzami, inspirowanie prasy i innych środków przekazu), urządzanie pikiet przed ambasadą PRL w każdą ”miesięcznicę” wprowadzenia stanu wojennego oraz organizowanie demonstracji z okazji większych w ydarzeń czy też, a może przede wszystkim, na integrowaniu całego polskiego w ychodźstwa w Szwecji i ścisłej współpracy z innymi polskimi ośrodkami w świecie, a przede wszystkim z polskimi władzami w Londynie, Rządem RP na uchodźstwie, Główną Komisją Skarbu Narodowego, Radą Narodową w Londynie.
Nie zapominano także o pomocy humanitarnej dla Kraju oraz o działalności społecznej i kulturalnej w Szwecji. W pierwszym okresie, gdy trzeba było zwracać uwagę Szwedów na Polskę i polskie sprawy organizowano dużym kosztem ”Polską Galę” wynajmując bardzo prestiżowe sale. Kongres objął też patronatem młodzież polską w Szwecji – polskie harcerstwo powiązane z Główna Komendą ZHP poza granicami Kraju.
Jeszcze w okresie przed odzyskaniem niepodległości, Kongres patronował, a często i finansował wizyty, spotkania i odczyty w Szwecji wybitnych przedstawicieli kultury i polityki polskiej z Londynu, Paryża, Monachium, a także z USA i Polski.

 

Kongres gościł m.in. prof. Zbigniewa Brzezińskiego, Jana Nowaka-Jeziorańskiego, Jerzego Lerskiego-”Jura”, profesorów Wiktora Sukiennickiego i Józefa Garlińskiego, Ks. Franciszka Blachnickiego i Mirosława Chojeckiego. A z Kraju, gdy było to już możliwe pod koniec PRL-u: Mariana Jurczyka, Jacka Kuronia i Janusza Onyszkiewicza. Goście Kongresu odwiedzali poza Sztokholmem także inne ośrodki Kongresu – m.in. Göteborg, Västerås.
W 1985 Kongres zorganizował sympozjum n.t. historii Polaków w Szwecji po II wojnie światowej. Materiały z tego spotkania zostały nakładem Kongresu wydane drukiem. Kongres także w ramach prowadzonego przez siebie Archiwum Emigracji Polskiej sfinansował druk 4 broszur docenta Andrzeja Nilsa Uggli n.t. historii Polaków w Szwecji.
Okragły stół, powtórna legalizacja ”Solidarności”, częściowo wolne wybory i powołanie pierwszego po wojnie niekomunistycznego premiera, a potem wolne wybory prezydenta i wreszcie wolne wybory do Sejmu i Senatu – zmieniły optykę Kongresu. Momentem przełomowym było objęcie stanowiska Ambasadora RP w Królestwie Szwecji przez panią Barbarę Tuge-Erecinską. Po powitaniu pani Ambasador w siedzibie Polskich Organizacji Niepodległościowych rozpoczęła się partnerska współpraca Kongresu Polaków w Szwecji z przedstawicielstwem Rzeczypospolitej.
Z czasem charakter Kongresu zmienił się. Nastąpiło przesunięcie punktu ciężkości z działalności politycznej na społeczną. Organizacja rozwinęła akcje pomocy humanitarnej dla Kraju. Tu trzeba dodać, że podobna działalność przejawiająca się w okresie stanu wojennego pomocą materialną dla rodzin ludzi prześladowanych przez reżim, już w okresie przejściowym rządu Mazowiecki – Kiszczak przekształciła się w pomoc dla najuboższych w ramach powołanego przez Jacka Kuronia, ówczesnego Ministra Pracy i Pomocy Społecznej, Funduszu ”SOS dla najbiedniejszych w Polsce”. Po rozpadzie Związku Sowieckiego, gdy była już pewność, że pomoc dochodzi do zainteresowanych, Kongres uruchomił bardzo ważną pomoc pod hasłem ”SOS d la Polaków na Wschodzie”. Po powrocie do władzy w Polsce b. komunistów (1993) Kongres powołał całkowicie niezależny – apolityczny Komitet Wsparcia Inicjatyw Społecznych i Charytatywnych o nazwie QUIZ. Ta inciatywa Kongresu prowadzona przez lata z doskonałym skutkiem (przez Marka Trokenheima, a później przez Romana Kobę i Michała Bieniasza) zaowocowała znacznymi sumami przekazanymi do Polski.
Działalność wewnętrzna Kongresu polega w dalszym ciągu na integracji społeczności polskiej, działalności kulturalnej i społecznej oraz opiece nad młodzieżą polską zamieszkałą w Szwecji. Dwadzieścia pierwszych lat Kongresu Polaków w Szwecji zamyka śmierć prezesa Romana Koby dnia 27 grudnia 2001 roku. Następcą i kontynuatorem jego idei jest obecny prezes Michał Bieniasz.

autor: Ludomir Garczyński-Gąssowski

Share