2007-04-14


25 LAT KONGRESU POLAKÓW W SZWECJI


Dnia 14 kwietnia 2007 odbyła się w Ośrodku Polskich Organizacji Niepodległościowych uroczystość w związku z 25 rocznicą powstania Kongresu Polaków w Szwecji. Oprócz działaczy Kongresu z różnych miast Szwecji, na spotkaniu obecni byli także: Ambasador RP - Michał Czyż, Konsul Generalny RP w Sztokholmie - Wiesław Scholz, dyrektor Instytutu Polskiego - Katarzyna Tubylewicz oraz Honorowy Prezes Zjednoczenia Polskiego w Finlandii - Michał Zieliński. Odczytano między innymi życzenia od Prezesa Stowarzyszenia „Wspólnota Polska”, w których prof. Andrzej Stelmachowski napisał: „... chciałbym w imieniu własnym i władz naczelnych Stowarzyszenia „Wspólnota Polska” złożyć wszystkim członkom i sympatykom Kongresu Polaków w Szwecji gratulacje z okazji Jubileuszu organizacji oraz życzyć wielu dalszych lat owocnej pracy…”. W części oficjalnej wysłuchano dwóch referatów - Kierownika Archiwum Emigracji Polskiej, Ludomira Garczyńskiego-Gąssowskiego na temat historii Emigracji Niepodległościowej w Szwecji oraz Prezesa Kongresu, Michała Bieniasza (fragmenty przytaczamy poniżej). Spotkanie zakończył koncert fortepianowy w wykonaniu Michała Zielińskiego z Helsinek oraz lampka szampana.

W związku z jubileuszem Kongres Polaków w Szwecji wydał okolicznościową publikację.
Dostępna ona jest w formacie PDF >>>
Wstąpienie Prezesa Kongresu Polaków w Szwecji

Tendencje zjednoczeniowe wśród emigracji
Kongres Polaków w Szwecji jest związkiem organizacji wywodzących się z nurtu niepodległościowego. Najstarsze z nich działają od roku 1932. W skład Kongresu wchodzi m.in. Rada Uchodźstwa Polskiego, także zrzeszająca organizacje lokalne, działająca od roku 1947 - tendencje zjednoczeniowe istniały więc wśród organizacji niepodległościowych na terenie Szwecji już od dawna. Było to wymuszone kilkoma czynnikami - bliskością Polski, a więc koniecznością intensywnych i efektywnych działań. Szeroko prowadzono pomoc dla rodzących się w kraju ruchów demokratycznych jak ROPCiO i KOR, a także KPN i inne.
Powstawanie w Szwecji od połowy lat 70-siątych z inspiracji placówek PRL-owskich w celu odciągnięcia ludzi, stworzenia fałszywego obrazu oraz neutralizacji naszych działań, sieci organizacji tzw „kulturalnych”, zrzeszonych w CZOP (obecnie Zrzeszenie Organizacji Polonijnych), polaryzowało postawy i jednoczyło ruch niepodległościowy. Oprócz pomocy dla kraju prowadzono również szeroką działalność skierowaną do wewnątrz emigracji, także wydawniczą i edukacyjną.
Akcje wykraczające poza sprawy lokalne, takie jak zbiórka na Skarb Narodowy, pomoc dla PUNO (Polskiego Uniwersytetu na Obczyźnie), budowa londyńskiego POSKu, angażowały organizacje, stwarzały platformę kontaktów i współpracy z rodakami z innych krajów.
Niektóre z organizacji, jak Stowarzyszenie Polskich Kombatantów, czy Związek b. Żołnierzy AK należały już wcześniej do federacji o zasięgu światowym.
Potrzeba skoordynowanej pomocy dla rodzących się w kraju ruchów demokratycznych, czy później dla podziemia po wprowadzeniu stanu wojennego, wymusiła niejako powstawanie ponadlokalnych, a z czasem i ponadkrajowych płaszczyzn współpracy organizacji emigracyjnych.
Kongres Polaków w Szwecji od samego początku brał udział w powstawaniu europejskich i światowych struktur polonijnych.
Na pierwszym takim spotkaniu, które wypracowało koncepcję współpracy organizacji europejskich w roku 1993 w austriackim Ramsau byli obecni Roman Koba i Michał Bieniasz.
Kongres był jedną z organizacji założycielskich Europejskiej Rady Wspólnot Polonijnych w grudniu 1993 w Londynie (przemianowanej obecnie na Europejską Unię Wspólnot Polonijnych).
Jest Kongres także organizacją założycielską Rady Koordynacyjnej Polonii Wolnego Świata - obecnie Rady Polonii Świata. Jego przedstawiciele brali udział w obu odbytych już w wolnej Polsce Zjazdów Polonii i Polaków z Zagranicy, w roku 1992 w Krakowie i 2001 w Pułtusku.

Metody działania
Kongres Polaków w Szwecji jest zwolennikiem współpracy środowisk polskich na zasadzie szeroko rozumianej wymiany myśli, doświadczeń, pomocy i koordynacji działań - kontaktów poziomych, bez niepotrzebnego rozbudowywania struktur. W swym zaangażowaniu w sprawy innych wspólnot zasadę podmiotowości grupy, jej prawo do samodecydowania o sobie uważa za najważniejsze.
W kontaktach z krajem Kongres wyznaje zasadę partnerstwa i za niedopuszczalną uważa jakąkolwiek ingerencję w samorządność organizacji tak na Zachodzie, jak i Wschodzie.
Nasza zdecydowana postawa w tej kwestii nie spotyka się z przychylnością tych, którzy przyzwyczajeni byli do pokorności Polonii, a ze strony tych, którzy ową pokorność uprawiali, jest często celem, zwłaszcza ostatnio, niewyszukanych w formie ataków.
Zgodnie jednak ze swymi założeniami Prezydium Kongresu Polaków w Szwecji wypracowuje własne niezależne oceny, a podejmowane działania są ich konsekwencją. Na przykład na Zebraniu Prezesów ERWP we Lwowie w 1999 roku przedstawiciele Kongresu nie podpisali listu dziękczynnego skierowanego do prezydenta Białorusi Aleksandra Łukaszenki przez prezesów innych organizacji polonijnych zrzeszonych w tej organizacji.
Kongres Polaków w Szwecji jest dziś największą w tym kraju federacją 28 organizacji terenowych. Praca w Kongresie, to przede wszystkim praca tych organizacji. Prezydium i Zarząd określają główne kierunki i koordynują dalsze działania - o ile to możliwe angażują w realizację projektów więcej niż jedno środowisko.
Organizowane są więc obchody świąt narodowych, odczyty i prelekcje, koncerty i spotkania z interesującymi ludźmi. Prowadzone są kursy, biblioteki, koła zainteresowań, ale także imprezy o charakterze czysto towarzyskim. Wszystko to w celu wytworzenia poczucia przynależności do grupy.
Wiele było ważnych działań Kongresu Polaków w Szwecji na przestrzeni tych 25 lat. Postawienie Pomnika Katyńskiego w centrum Sztokholmu, odtajnienie dokumentów katyńskich przez szwedzki rząd i przekazanie ich przez Kongres do IPNu w Polsce, Komitet QUIZ i niemal 2 miliony koron zebrane i przekazane dla polskich dzieci, projekt „Moda na polskość”, Pierwsza Konferencja Organizacji Polskich Regionu Morza Bałtyckiego w październiku 1992 w Tallinie, odbudowa polskiego harcerstwa w Estonii, Fundusz „SOS dla Polaków na Wschodzie” wspomagający organizacje na Litwie, Białorusi, Ukrainie - w tym także powstawanie Radia Lwów, szeroka działalność wydawnicza - szerzej na ten temat opisano w wydanej okolicznościowej publikacji.

Świat bardzo zmienił się przez te 25 lat
- zmienił się także Kongres
W okresie 25 lat istnienia Kongresu są dwie daty dzielące bardzo wyraźnie naszą działalność na całkowicie różne okresy. Daty, które zmieniły charakter organizacji.
Pierwsza z nich to odzyskanie przez Polskę niepodległości. Z walczącej emigracji politycznej stał się Kongres organizacją społeczną, kładącą duży nacisk na sprawy kultury. Otwartą na nowe idee i ludzi, którzy swe wizje chcą realizować wspólnie z innymi.
Sytuacja zmieniła się chyba jeszcze bardziej po otwarciu granic z dniem wstąpienia Polski do Unii Europejskiej. Pojęcie emigracji zmieniło całkowicie swoje znaczenie, zmieniły się więc także zadania organizacji jeśli chcą one nadal być animatorem życia polonijnego. Prowadzona dotychczas działalność skierowana do wewnątrz organizacji, wobec zmienionych realiów przestała wystarczać, a zadaniami najważniejszymi stały się te ukierunkowane na zewnątrz. Na spotykanie nowej rzeczywistości, na zajęcie w niej odpowiedniego miejsca, czy – czemu by nie – na jej kreowanie. Z pozycji „zachowywania i kultywowania” musieliśmy przejść do „współtworzenia i oddziaływania” na zewnątrz.

Nieubłagane prawa socjologii wykazały jasno, że swego rodzaju skostniałość struktur polonijnych dotychczasowego modelu prowadzi między innymi do alienacji produktu, jakim jest w tym wypadku instytucja społeczna, czyli organizacja polonijna w swej tradycyjnej formie, a to w żadnym wypadku nie służy samoidentyfikacji z grupą nowoprzybyłych emigrantów ani młodzieży polonijnej. Zjawisko to zaobserwować można w większości krajów osiedlenia Polaków, a także szczególnie wyraźnie w działaniu polonijnych struktur ponadkrajowych - kontynentalnych, nie mówiąc już o ogólnoświatowych.
Za udane próby przełamania tej tendencji, zmierzającej nieuchronnie do zmarginalizowania znaczenia organizacji polonijnych, a tym samym zmniejszenia, czy w konsekwencji nawet odebrania im roli, którą mogą spełniać, jest nowa dla Polonii, popierana przez Kongres Polaków w Szwecji, koncepcja stowarzyszeń. Polega ona na wchodzeniu w struktury organizacyjne szwedzkie, lub - jeśli istnieje taka nisza - tworzenie związków i stowarzyszeń szwedzkich, w których Polacy będą mieli wpływ na kierunek działalności. Tego rodzaju strategia prowadzona jest z powodzeniem od lat przez przedstawicieli innych mniejszości w wielu krajach. Działalność nasza nie może się jednak tylko do tego ograniczyć, a powinna być prowadzona równolegle z dotychczasową.

Z punktu widzenia perspektywicznych interesów tak narodu, jak i państwa polskiego sprawą niezmiernej wagi jest zachowanie i kultywowanie świadomości przynależenia do grupy u jak największej ilości Polaków zamieszkałych w innych krajach. Jeśli w samointerpretacji jednostki będzie istniał element polskości, to działając w obcych strukturach więcej często można osiągnąć niż poprzez aktywność w organizacjach imigranckich. Będzie to także z korzyścią dla tradycyjnie zorganizowanych społeczności polonijnych.

Organizacje Kongresu Polaków w Szwecji, rozumiejąc że jednym z najważniejszych zadań dnia dzisiejszego jest wyjść z propozycjami do młodzieży polskiego pochodzenia oraz coraz większej rzeszy nowoprzyjeżdżających rodaków, próbują także dostosować się do nowych warunków. Powstały we wrześniu 2005 roku Związek Polaków w Sztokholmie całą swą działalność kieruje w stronę tzw. ”nowej emigracji”. Organizowane są kursy językowe i spotkania informacyjne dotyczące ustawodawstwa szwedzkiego, sytuacji i przepisów obowiązujących na rynku pracy, sytuacji mieszkaniowej. Prowadzone są konsultacje i pośrednictwo w kontaktach ze szwedzkimi związkami zawodowymi, pomoc w tłumaczeniu dokumentów, kontakty, a nawet interwencje w urzędach w drastycznych przypadkach socjalnych. Związek próbuje też zaoferować nowoprzyjeżdżającym interesujące formy zagospodarowania wolnego czasu. Podobną działalność prowadzą kongresowe organizacje w innych miastach np. w Göteborgu.
Takie formy działalności stają się coraz częstsze i jest to jedyna droga do zachowania poczucia identyfikacji z grupą rosnącej stale części emigracji nieodczuwającej już w nowych, zmienionych warunkach potrzeby organizowania się w starych strukturach. Jest to także najlepsza droga do stworzenia Polonijnej Społeczności Obywatelskiej - jedynej alternatywy na jutro.

Jaki jest więc sens organizowania uroczystości jubileuszowej?
Kongres Polaków w Szwecji to nie centrala – Zarząd i Prezydium, nawet nie organizacje członkowskie, to ludzie, którzy w tych organizacjach działają. Ci, którzy stworzyli podstawy jego powstania, ci, którzy go zakładali i ci, którzy i dziś widzą potrzebę dalszej wspólnej pracy. Pamiętajmy o ich zasługach. Są w 25-letniej historii Kongresu Polaków w Szwecji sukcesy, ale i trudności, pamiętajmy o wszystkim - bo przecież tylko prawda jest ciekawa.

Świat zmienił się bardzo w ciągu tych 25 lat. Polska jest krajem wolnym, wspomnienia historii blakną, taki jest naturalny proces. Nie wszystkie rachunki są wyrównane, a na porządku dziennym jest zawłaszczanie etosu – składanie kwiatów pod cudzymi pomnikami. Ludzie odchodzą, ich dzieło jednak pozostaje. Warto więc nadal przypominać, bo pamiętać trzeba.
Korzystajmy wszyscy z dorobku tych 25 lat - przekażmy dalej młodym, niech nie zapomną skąd przychodzą - mają przecież z czego być dumni.

Michał Bieniasz